_________________________________________________________

czwartek, 29 grudnia 2011

008.

- Jullie.. co z Tobą? Nie tknęłaś śniadania.. – westchnęła mama przy stole.
- Wiem.. wiem.. – mruknęłam – Po prostu denerwuje się tym balem…
- Rozumiem.. bierz przykład z Harr’ego..- oznajmiła mama, a ja skierowałam wzrok na Loczka, który pił z miski mleko. Gdy już skończył, odstawił miskę i pokazał twarz.. zaczęłam się śmiać wraz z dorosłymi.
- Co jest? – zapytał Harrold.
- Masz.. tak… trochę mleka na lokach i twarzy – oświadczył mój tata, a ja znów wybuchłam śmiechem. Styles wyglądał komicznie… mleko na końcówkach jego loków oraz na nosie.. komedia, czysta komedia.  Chłopakowi za bardzo to nie przeszkadzało.. teraz jadł sobie bułkę z miodem.
- Synek.. uważaj jak jesz… zaraz cały miód wyląduję na twoich włosach oraz twarzy – powiedziała Anne, przez co znowu zaczęłam się chichrać oraz przez przypadek wypluwając z buzi kawałki jajka z majonezem, które bardzo szybko wylądowały na nosie siedzącego przede mną Harrego. Zakryłam twarz dłonią i dosłownie zaczęłam wić się po podłodze z zacieszu.. Nasi rodzice nie byli mi dłużni, wraz ze mną nie mogli pohamować głośnej fali śmiechu. Gdy wszyscy w miarę się ogarnęliśmy, tata zabrał głos:
- Ju-u-ull.. um-y-j go.. – wypowiedział dławiąc się własnym śmiechem.
Wstałam od stołu i pociągnęłam za sobą Harrego. Poszliśmy do kuchni, gdzie chłopak nachylił się nad kranem, a ja zaczęłam go przemywać. On również zaczął się śmiać..
- Ale tego miodu nie da się zmyć..- westchnęłam.
- No to użyj domestosu czy czegoś! – zaproponował.
Bez chwili namysłu wyciągnęłam jakiś płyn do mycia naczyń oraz szczotkę. Nalałam cieczy na tą szczotkę i bez zastanowienia zaczęłam trzeć nią Styles’a.
- Łaskoczesz! Delikatniej! Jullie! Przestań! To boli! Krzywdzisz mnie! – zaczął krzyczeć na co ja znowu się zaśmiałam. Po tym trudnym jak dla mnie wysiłku, jakim było mycie Harrego razem poszliśmy do salonu i rzuciliśmy się na kanapę. Oglądaliśmy jakąś powtórkę gali na MTV, godzinę później przyszła Conn i razem poszłyśmy do mojego pokoju.
- Nie mogę się doczekać.. a drugiej strony cholernie się boję tego całego balu.. – westchnęłam.
- No ja też.. ale czego się boisz, Jull? – zapytała mnie Connie.
- No wiesz.. tam będzie Rosalie.. wraz z Joshem.. – Rosalie to mój wróg numer jeden.. odkąd pamiętam się nienawidziłyśmy. Ona jest taką pustą laleczką, która sądzi, że na wszystko jej wolno. Z pozoru niby lubiana i popularna w szkole, ale tak na serio to przyciąga chłopaków tylko swoją głupotą oraz plastikowymi częściami ciała.
- A no tak.. ta.. niewiasta.. nawet o niej nie myślałam.. ale czego się boisz? Przecież będę tam ja, chłopcy no i oczywiście Lou..
- No właśnie.. Louis.. ona mnie nienawidzi I w każdym stopniu będzie chciała mnie upokorzyć przed Louisem.. no i jeszcze ten Joshuą.. plus.. oni mają być razem w parze..
- Faktycznie.. pewnie wszystkie dziewczyny rzucą się na naszych.. – moja przyjaciółka wyraźnie posmutniała – Ale.. może nie będzie tak źle?
- Może i nie.. mam nadzieję, że chłopcy są rozsądni.. i jakby co to się opamiętają..
Rozmawiałam z Connie jeszcze około 40 minut.. potem przyszedł Harry i wraz z chłopakiem zagrałyśmy w Twistera..  Fajna gra dla dzieci.. coś dla nas.
- Która godzina? – zapytał się Styles.
- Dochodzi piętnasta.. – westchnęła moja przyjaciółka.
- Już? – zdziwiłam się – Bal mamy za 3 godziny! – zaczęłam panikować, co dało tylko śmiech ze strony przyjaciół.
- Dobra.. spokojnie.. nie panikuj.. – uśmiechnął się Harry – To ja was.. panienki drogie opuszczam.. i szykujcie się, a ja sam podążę w wasze ślady..
- Ale poetycko – rzuciłam i się zaśmiałam.
- No wiadomo – puścił mi oczko i wyszedł z pokoju.
Gdy Harry wyszedł z pokoju Conn zajęła moją łazienkę, ja w tym czasie rozmyślałam o balu.. Po 30 minutach obie byłyśmy już wykąpane. Siedziałyśmy teraz na łóżkach w bieliźnie oraz szlafrokach.
- Ja chyba stawiam na lekko zakręcone z przodu.. a zresztą sama nie wiem.. – odezwałam się, gdy obie myślałyśmy nad fryzurami.
-Dobry pomysł, ładnie ci będzie.. – uśmiechnęła się – A ja.. albo prostuję bądź zakręcam… sama nie wiem.. a może zrobimy sobie we dwie leciutkie fale?
- Hm.. okej.  A więc do dzieła..
Po godzinie fryzury były już zrobione – teraz tylko make-up i ubranie sukienek. Ja zdecydowałam się na podkład, leciutki róż na policzki, ciemną maskarę, brzoskwiniowy błyszczyk, beżowy cień do powiek.. w sumie to bardzo delikatny makijaż. Connie natomiast postanowiła nałożyć czarną maskarę, puder, szary cień na powieki, oczy lekko podkreśliła kredką oraz użyła jeszcze bezbarwnego błyszczyku. Wyglądała ślicznie.. w sumie to mogłam powiedzieć, że obie tak wyglądałyśmy.
- Nie przeszkadzam.. ? – to był Harry, który wszedł przed chwilą do mojego pokoju jak to miał w zwyczaju bez pukania – Albo chyba i przeszkadzam.. – westchnął oraz się głupio uśmiechnął. Za bardzo nie ogarniałam o co mu chodzi.. do puki nie popatrzyłam na siebie i Conn… byłyśmy tylko w bieliźnie.. już bez szlafroków.. Speszony chłopak wyszedł z pokoju na co my się zaśmiałyśmy. Była już 17:16.. za dwadzieścia minut Lou miał po nas przyjechać. Wraz z przyjaciółką szybko nałożyłyśmy na siebie nasze sukienki, buty, spakowałyśmy torebki oraz psiknęłyśmy się naszymi perfumami.
- Wiesz co, Conn.. wyglądamy… wspaniale.. – oznajmiłam, gdy znalazłyśmy się przed lustrem.
- No wiem… mówię Ci.. to będzie jeden z niezapomnianych wieczorów w naszym życiu..  – potwierdziła i posłała mi radosny uśmiech, który odwzajemniłam. Stałyśmy w mojej garderobie i przeglądałyśmy się w lustrze, aż ktoś wszedł do pokoju:
- Wow.. – to był Harry – wyglądacie… wow..
- Jak widzę, masz bardzo rozbudowany słownik w głowie, panie Styles. – powiedziała moja przyjaciółka oraz się wszyscy zaśmialiśmy.
- Ale na serio.. wow..
- Dziękujemy… ty też.. wow – zaśmiałam się.
Z dołu usłyszałam głos Louisa, Liama, Nialla oraz Zayna. Czyli już są.
- Ciekawe jak wygląda nasz kędzierzawy przyjaciel – rzekł Liam.
- A mnie ciekawi jak wyglądają dziewczyny – powiedział Zayn i się zaśmiali.
Mogli by trochę ciszej rozmawiać, no ale nieważne. Ostatnie spojrzenie w lustro, poprawa włosów oraz sukienki i mogę zejść na dół. Harry postanowił pomóc nam zejść, bo w ponad 4 centymetrowych szpilkach to nie jest wcale takie proste na jakie się wydaję. Loczek wziął moją dłoń oraz Connie i ruszyliśmy w kierunku schodów.
- Denerwuje się.. – szepnęłam sobie pod nosem.
- Ja tez.. – mruknęła Connie.
Harrold dumnie z głową podniesioną do góry oraz z wypiętą klatką piersiową zszedł z nami na dół. Chłopcy z naszymi rodzicami o czymś dyskutowali, jednak gdy nas usłyszeli przestali i odwrócili się w naszą stronę. Cała czwórka wyglądała.. no po prostu perfekcyjnie. Niall oczywiście zżerał jakiegoś lizaka..
- No chłopcy – zaczął Liam – nasz kędzierzawy przyjaciel wygląda.. ładnie.
- Zwróć uwagę na nasze kędzierzawe przyjaciółki.. – powiedział Niall, któremu na widok Connie aż lizak upadł.. a to już coś.
- Nie jestem kędzierzawa.. – mruknęła Conn.
- No ja też nie.. – zaśmiałyśmy się.
Rodzice również pochwalili nasz wygląda i zaczęli nam robić zdjęcia. Lou do mnie podszedł i szepnął do ucha:
- Wyglądasz wspaniale.. – czułam jak się rumienie.
- Ty też.. – odpowiedziałam.
Connie i Niall również szeptali sobie jakieś miłe słówka, przestali jednak gdy tata zaczął robić im zdjęcie do którego się objęli. Tak słodko razem wyglądają… Zayn’owi, Liam’owi i Harr’emu chyba zabrakło dziewczyn bo sami zaczęli się przytulać i całować po włosach na co moi rodzice wybuchli śmiechem i postanowili uwiecznić tą chwilę kolejnym zdjęciem.  Potem przyszła kolej na mnie i Louis’a.. Niepewnie się do niego przysunęłam, a on jakiś taki zmieszany objął mnie ramieniem. Lekko wtuliłam się w jego tors. Tato cyknął nam zdjęcie i odszedł do mamy.
- Zobacz jak pięknie razem wyglądają.. – tata starał się powiedzieć to cicho do mojej rodzicielki, ale coś mu nie wyszło bo usłyszałam to z drugiego końca pokoju.
- O tak.. Zgadzam się z Tobą.. Lou to świetny chłopak. Pasują do siebie.. – również cicho powiedziała to moja mama.. Kątem oka zerknęłam na Louis’a, który się zarumienił.. tak ślicznie wygląda, gdy sie rumieni.  No dobra… koniec rozmyślania jak bardzo Lou wydaję się być idealny.
Pożegnaliśmy się z rodzicami i weszliśmy do o samochodu, a dokładniej limuzyny, która wynajęli chłopcy. Wzięli ze sobą też Felka- miłego szofera. Dziwne imię.. Felek, no ale potem się dowiedziałam, że jest z Polski.. takiego kraju, który graniczy między innymi z Niemcami.
 Po paru minutach byliśmy na miejscu. Felek zaparkował samochód i powiedział, żebyśmy do niego zadzwonili jak bal się skończy.  Było już parę minut po 18, bal się zaczął. Czyli zrobimy tak zwane wielkie wejście.. no super. Weszliśmy do hotelu, u recepcjonistki dowiedzieliśmy się w której sali jest bal i się tam udaliśmy. Poczułam jak Louis niepewnie splata swoje palce z moimi. Zarumieniona spojrzałam na chłopaka, który z lekkimi rumieńcami posłał mi uśmiech. Weszliśmy do sali i wszystkie oczy skierowały się na nas. Głównie na mnie oraz na Connie.. no bo w sumie nie codziennie widzi się One Direction z dwiema zwykłymi dziewczynami. Słyszałam jak niektóre z dziewczyn przeklinają pod naszym adresem. Zrobiło mi się lekko przykro.. Zajęliśmy siedmioosobowy stolik i usiedliśmy. Niall wraz z Harrym zaczęli coś jeść. Zayn i Liam zawzięcie dyskutowali na temat bliżej nieokreślony, a Lou siedział nieobecny.
- Mam nadzieję, że niedługo bal się rozkręci.. – szepnęła mi Connie
- Ja też.. zatańcz z Nialleeeem. – poradziłam.
- Niee… - zarumieniła się – Ty z Louisem.
- Ale on jakiś taki nieobecny siedzi..
- A Nialler żre… - zauważyła.
- Znowu.. – zaśmiałyśmy się.  Siedziałyśmy jeszcze chwilkę, aż do przyjścia Zayn’a, który zakończył już rozmowę z Liam’em.
- Zatańczycie ? – zapytał się z uśmiechem .
- Ona preferuję Niallera – wskazałam na Conn i blondaska..
- Boże.. on znowu je? – zapytał się Zayn.
- Jak widać..
- Zaraz to załatwię – mrugnął do mojej przyjaciółki i podszedł do Niall’a. Szepnął mu coś do ucha, a potem trzepnął blondyna w tył głowy – Nie wstydź się! – niemalże krzyknął do chłopaka. Niall speszony popatrzył się na Connie z uśmiechem, drapiąc się w tył głowy. Chłopcy jeszcze chwilę rozmawiali, ale potem Horan wziął się na odwagę i zaproponował taniec mojej przyjaciółce. Poszli tańczyć do Come Back When You Can Barcelony. Niall i Conn przetańczyli jeszcze wiele piosenek, a ja w tym czasie tańczyłam z Liam’em i Zayn’em, a Harry tłumaczył coś Louis’owi.
- Liam, wiesz może co się dzieje z Louisem? – spytałam, gdy wspólnie tańczyliśmy do Sexy And I know it.
- Wstydzi się.. – wzruszył ramionami – no wiesz.. on wydaję się być otwarty.. ale jak chodzi o dziewczynę, na której mu zależy to zawsze mu pomagamy – uśmiechnął się. Poczułam, że za mną ktoś stoi. Odwróciłam się i ujrzałam Loui’ego.
- Odbijany – zwrócił się do Liam’a z uśmiechem. Payne odszedł pozostawiając mnie sam na sam z Tomlinsonem… Akurat leciała You are so beautiful James’a Blunta. Czyli wolny taniec. Lou niepewnie się do mnie przysunął oraz mnie objął, ja położyłam głowę na jego ramieniu. Czułam jego oddech na mojej szyi. Uśmiechnęłam się pod nosem.
I can’t be a superman, but for You I’ll be a superhuman.-
Wyszeptał mi. Piosenka się skończyła. Odsunęliśmy się od siebie patrząc sobie w oczy.
- Jullie.. ja.. ja muszę ci coś powiedzieć.. – oznajmił. Kiwnęłam głową. – Ale nie tu.. – wziął mnie za rękę i wyprowadził z sali tylnymi drzwiami. Znaleźliśmy się na tarasie. Wszystko było pięknie oświetlone.. Idealna cisza.. Słyszałam tylko nasze oddechy, bicie serca, szum wiatru oraz wodę z fontanny, która była niedaleko. Louis stanął przede mną i patrzył mi głęboko w oczy, zrobiłam to samo. Jego tęczówki są piękne.. szaro-niebieskie.. Jak woda w oceanie…
- Jullie.. odkąd Cię zobaczyłem.. poczułem takie dziwne.. mocne uczucie.. Spodobałaś mi się.. od razu.. Wydawało mi się, że to zauroczenie.. ale teraz jestem pewien.. że.. zakochałem się w Tobie –wyznał. – I wiem.. wiem, że uważasz to za dziwne, czy niestosowne, bo znamy się od paru tygodni, ale chciałem żebyś poznała prawdę..
- Lou.. ja.. ja również.. czuję to do Ciebie.. miłość.. no wiesz.. – powiedziałam niepewnie – Również wydawało mi się to niemożliwe.. ale teraz jestem tego pewna.. codziennie budzę się z myślą o Tobie.. oraz zasypiam też myśląc o tym, co robisz.. – dłużej już nie musiałam wyznawać swoich uczuć, bo chłopak zamknął mi usta delikatnym pocałunkiem.
- Kocham cię.. – szepnął.
- Ja ciebie też.. 
- Jesteś taka piękna.. – wtuliłam się w niego. Staliśmy przytuleni do siebie przez parę minut..
- Czyli… jesteśmy parą? – spytałam.
- Na to wygląda – uśmiechnął się.
Złapałam jego dłoń i wróciliśmy na parkiet. Przetańczyliśmy sporo piosenek i zmęczeni poszliśmy do naszego stolika, przy którym siedzieli nasi przyjaciele. Oparłam głowę na ramieniu Louisa a on złapał mnie za rękę.
- Czy my tu o czymś nie wiemy.. ? – zapytał Harry, podnosząc jedną brew do góry co dało śmieszny efekt. Skierowałam wzrok na Louis’a, który z uśmiechem przybliżył Swoją twarz do mojej , a ja oddałam mu namiętny pocałunek.
- Uuuuu… - westchnął Zayn .
- No nieźle.. – dodał Liam, na co się zaśmialiśmy.
- Gratuluję – powiedział Niall, który przytulał do siebie Conn.
- Dzięki.. a wy ? – zapytałam. Na co Connie i Niall niepewnie się pocałowali.
- Uuuu… - ponownie westchnął Zayn i się zaczęliśmy śmiać.
- Jeden bal.. dwa związki… wiecie.. tylko dzieci na razie nie chcemy – oznajmił Harry i ponownie się zaśmialiśmy.
Zjedliśmy, porozmawialiśmy jeszcze trochę no i się pośmialiśmy. Nagle w głośnikach usłyszałam pierwsze dźwięki do What Makes You Beautiful. Chłopcy popatrzyli na siebie lekko zażenowani. Czemu? Nie mam pojęcia.. Wymieniłam z Connie pewne spojrzenia i pociągnęłyśmy całą piątkę na parkiet. Z niechęcią ruszyli Swoje zgrabne tyłki i zaczęli jakoś tańczyć… nie.. tańczyć to pozytywne określenie.. oni po prostu zaczęli się wygłupiać, jakby normalnie coś wypili. Najgorsze było to, że byli trzeźwi. Niall przedstawił nam swój irlandzki taniec, Zayn jakieś Justinowe ruchy, a ja wraz z Connie, Liamem, Harrym i Louisem poszliśmy na improwizację. Wychodziło nam nawet nieźle.. nie przejmowałam się tym, że ludzie się na nas patrzyli. Gdy nadszedł koniec WMYB potańczyliśmy wspólnie do paru piosenek. Potem zatańczyłam z Louisem wolnego, zakończyło się pocałunkiem. Nawet się nie zorientowałam, a dyrektor właśnie ogłaszał, że to już koniec balu. Zrobiło mi się przykro, że kończy się bal, na którym Lou wyznał mi miłość.. Zdecydowanie najlepszy wieczór w moim życiu.
Wyszliśmy z hotelu, a Harry zadzwonił do Felka.
- Felek już jedzie – oznajmił Hazza. Było mi zimno, Lou to zauważył i narzucił na mnie swoją marynarkę.
- Nie Lou.. nie trzeba, przeziębisz się. – powiedziałam.
- Trudno.. dla mnie Ty jesteś najważniejsza – pocałował mnie w czoło, a ja się wtuliłam w jego tors.
Felek dosyć szybko po nas przyjechał, wsiedliśmy do limuzyny i odjechaliśmy spod hotelu. Całą drogę rozmawiał z Connie o Niall’u i Louisie. Ten temat coraz bardziej zaczynał mi się podobać. Szybko podjechaliśmy pod mój dom. Wysiadłam wraz z Harrym i Lou. Oddałam mojemu chłopakowi marynarkę i się z nim przytuliłam. Gdy już wszedł do samochodu poszłam z Loczkiem do domu. Otworzyłam drzwi i dosłownie wbiegłam do salonu.
- Najlepszy bal ever! – wydarłam się. – Mamo, Tato, Anne! Chodzę z Louisem! Aaaaaa! – zaczęłam piszczeć na cały dom. Rodzice wraz z mamą Harrego zaczęli się ze mnie śmiać oraz mi gratulować, a Harry uderzył się otwartą ręką w czoło i pokiwał głową, mrucząc coś o domowej patologii. Poopowiadałam jak było na balu, a potem poszłam do kuchni. Wzięłam sobie jabłko i pobiegłam do swojego pokoju. Tam rzuciłam się na łóżko. Tanecznym krokiem poszłam do łazienki się umyć, tam przebrałam się również w piżamę. Umyłam zęby oraz twarz. Skacząc jak królik, który poluję na marchewkę rzuciłam się na łóżko. Włączyłam laptopa, na Fejsie zmieniłam status związku z wolny na w związku. Odwiedziłam profil Niall’a i Connie – również zmienili sobie statusy. Potem zobaczyłam na profil Louisa, który również już nie był wolny. Weszłam na Twittera i zobaczyłam najnowsze wpisy chłopaków.
 Niall napisał : @Connie_Anderson miło mi nazwać Cię moją nową dziewczyną.. mam nadzieję, że prawdziwi Directioners to zaakceptują. Kocham Cię xx .
Jakie to urocze.. Zayn napisał: Przez Was @Connie_Anderson i @Jull_Posner chłopcy gadają jakimi są szczęściarzami. Mam nadzieję, że będzie Wam z nimi najlepiej!  Xx
Liam za to dodał takiego twetta: Gratuluję @NiallOfficial, @Louis_Tomlinson, @Jull_Posner oraz oczywiście @Connie_Anderson  ; ) nie ma to jak happy endy :D .
Harry napisał coś takiego:  2/5 w @OneDirection nie są już singlami. Dwa związki w jeden wieczór. No nieźle.. Szczęścia życzę! Ps. Wujkiem na razie zostać nie chcę : )
Weszłam szybko na profil Connie: @Jull_Posner kocham nasze tematy w limuzynie z Felkiem! @NiallOfficial a mi miło nazwać Cię moim chłopakiem! Dziękuje Ci. Kocham Cię xx
Musiała jeszcze zobaczyć czy Lou coś dodał : @Jull_Posner.. Dziękuję, uczyniłaś mnie najszczęśliwszym facetem na świecie! Xx kochaaam Cięę!
Też musiałam coś dodać:  Czy może być lepszy wieczór w życiu? Nie. Dziękuję @Louis_Tomlinson, za uczynienie mnie najszczęśliwszą dziewczyną na świecie! <3 dobranoccc! .
Zamknęłam laptopa i z uśmiechem na ustach udałam się w objęcia Morfeusza.. preferowałabym Louisa no ale, niech będzie Morfeusz.
_________________________________________
Hej ;D Dziękuję za aż 11 komentarzy pod poprzednim postem!
To dla mnie wiele znaczy :)
I o to ósemka.. podoba się? Bo szczerze.. to najpierw mi się podobała, a teraz mam mieszane uczucia co do niej ; < no ale.. jestem ciekawa Waszego zdania.
Wątpię, że dodam następny rozdział jeszcze w 2011 <no ale cuda się zdarzają ;D > więc.. chciałam Wam życzyć wszystkiego co najlepszego z okazji NOWEGO ROKU! ;D zdrowia, szczęścia, miłości no i oczywiście chłopców naszych xD HAPPY NEW YEAR! 
<3 zachęcam do komentowanie <3

31 komentarzy:

  1. aaa. miło ze Con jest z Niallem a Jul z Lou.. kocham too <33
    Tobie tez szczesliwego Nowego roku ;*:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny rozdział ;)
    Kocham twojego bloga <3

    OdpowiedzUsuń
  3. haha, ja weszłam na strone i zobaczyłam 008 krzyknełam - ojezu ,jest jest i zaczęłam klaskać hahhaa, wiec widzisz, masz moje uznanie : )

    OdpowiedzUsuń
  4. Prosze dodaj jeszcze przed 2012 !!
    Rozdział wspaniały tak jak wszystkie !!! :*
    Szczęśliwego nowego roku !!! :))

    OdpowiedzUsuń
  5. cudoo! dawaj juz dziewiątkę! szczęsliwego :*

    OdpowiedzUsuń
  6. nie bede pisala ze twoj blog jest wspanialy bo kazdy to pisze a ja nie chce byc jak kazdy. Twoj blog jest nie banalny, jest wciagajacy i niesamowity czyli niestety musze to powiedziec wspanialy :D tylko jedno mozesz zmienic kolor czcionki na ciemniejszy i troszke wieksza lepiej bedzie sie czytac :D i dodawaj 9 !!

    OdpowiedzUsuń
  7. ajaj! kocham ten blog :) czekam na następny rozdział, oby jak najszybciej. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. faaaaantastycżny!

    OdpowiedzUsuń
  9. boski poprost ten blog :D

    OdpowiedzUsuń
  10. nie moge sie doczekac nastempnego opowiadania!!! dodaj przed 2012 prosze. wszystkiego dobrego xd

    OdpowiedzUsuń
  11. no to mamy - cytuję Liama - happy endy! i to tak bardzo prześliczne! Nareszcie te dwa tyłki, Lou i Niall się spięły i powiedziały co czują! <3 awww uwielbiam to wszystko. czekam na zajebisty ciąg dalszy. a wiem, że zajebisty na pewno będzie, jak każdy twój rozdział. weny, weny, weny... ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. KOOOOOOOOOOCHAM PO PROSTU TWOJEGO BLOOOOOOGA !!! *.* JEST CUUUUUDNY :D. I NARESZCIE LOU I JULLIE SĄ RAZEM TAK SAMO JAK NIALL I CONN <3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3 DODAJ JAK NAJSZYBCIEJ 9 *.*

    OdpowiedzUsuń
  13. uuuuuuuuuuuu! wspaniale! uwielbiam tego bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem ci, że mogę siedzieć po nocach i czytać twoje opowiadanie, naprawdę świetnie piszesz, a w dodatku piszesz o Lou, a to największy plus.! <3

    OdpowiedzUsuń
  15. zgadzam sie z tamtymi komami! prześwietne opowiadania! <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Najlepszy blog jaki kiedykolwiek w życiu czytałam.Powinni zrobić ekranizacje.Czekam na kolejne rozdziały.

    OdpowiedzUsuń
  17. sieedze i siedze i czytam te opowiadania, wciągnełam sie na maksa! nie moge życ bez tego bloga! wstaw następny rozdział jak najpredzej :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jull i Lou! <3 aah, dodaj osemke. ;dd

    OdpowiedzUsuń
  19. SSUUUUUUPER <3

    http://merry-you.blog.onet.pl/ Nowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. to jest najlepsze opowiadanie ! czytałam już wiele ale to jest genialne :* <3

    OdpowiedzUsuń
  21. cudnie piszesz! najlepsze opowiadanie ever! :*

    OdpowiedzUsuń
  22. można wiedzieć kiedy bedzie nastepne opowiadanie?

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mogę doczekać się Następnego. !!
    Pisz, Szybko. ♥ ♥ ♥ !!

    OdpowiedzUsuń
  24. Jedno z opowiadań które strasznie mnie wciągnęło i nie mogę się doczekać następnego rozdziału. Na prawdę super <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  25. nie wytrzymam kolejnego dnia bez nowego rozdziału! BAŁAAAAAAAAAAAAGAM CIĘ!

    OdpowiedzUsuń
  26. Najlepszy rozdział !!! Kocham to opowiadanie ! ♥♥♥. Napiszesz coś jeszcze ? Jak tak to nie mogę sie doczekać ! Polecam mój blog. Dopiero zaczynam, więc nie jest najlepiej. Ale możecie pisać czy cos jest nie tak i wgl.
    http://opowiadania-1d.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  27. "sieedze i siedze i czytam te opowiadania, wciągnęłam sie na maksa! nie mogę życ bez tego bloga! wstaw następny rozdział jak najprędzej :) " mam dokładnie tak samo... ten blog jest cudowny,... poprostu można sie od rzeczywistości odciać To jest wspaniale...jak czytam a sa jakies śmieszne scenki to smieje sie sama do sb ;) Kocham tw BLOG ;) Pisz dalej

    OdpowiedzUsuń
  28. JEZU KIEDY BEDZIE NASTEPNY ROZDZIAŁ ? NIE MOGE SIE DOCZEKAC !!!!*.*

    OdpowiedzUsuń
  29. Właśnie, kiedy kolejny?! :D prosimy szybko! :D

    OdpowiedzUsuń
  30. mam wielką rozkminę czy dodasz kolejny rozdział czy zawiesiłaś bloga. czekam juz prawie dwa tygodnie. prosze dodaj następny :)

    OdpowiedzUsuń
  31. aaaa nie moge sie doczekac kiedy naprawia ci tablet! albo jak znajdziesz eszyt :D blog jest mega wciagajacy :) tez cos se pisze ale w poruwnaniu z twoim to badziewie ;p http://up-all-night-onedirection.blog.onet.pl/

    OdpowiedzUsuń